Mirosław Salwowski
msza.net
Czy ewolucja i ewolucjonizm dadzą się pogodzić z chrześcijaństwem? ( 15 pytań i odpowiedzi) 5.11.2016

Teoria ewolucji w ciągu ostatnich 150 lat z pewnością wywarła wielki wpływ na świadomość rzesz ludzi. Można powiedzieć, iż zmieniła ona historię ludzkiej filozofii, pojęć religijnych, moralności, a nawet kultury, polityki i prawa. Wyjmując może przypadek Stanów Zjednoczonych, gdzie wciąż duża część mieszkańców tego kraju nie wierzy w ewolucję, w obrębie naszego kręgu kulturowego przyznawanie się do niepodzielania tej teorii uchodzi za przysłowiowy "obciach", czyli coś do czego kulturalny i będący "na poziomie" człowiek nie powinien się przyznawać. Brak wiary w tę naukę jest wszak przyrównywany do podzielania opinii, iż ziemia jest płaska albo, że podtrzymywana jest ona przez cztery krokodyle. Co ciekawe niepodzielanie wiary w ewolucję uznawane jest za dowód śmiesznego nieuctwa i ignorancji nie tylko przez powszechnie podzielających tę teorię ateistów i agnostyków, ale również przez wielu katolików, którzy w swej dużej części dali sobie wmówić, że biblijnego opisu stworzenia świata przez Boga nie należy rozumieć jako dosłownie dziejącą się niegdyś historię, ale jako poemat i bajkę spisaną na potrzeby wyobrażeń prymitywnych ludów, do których adresowane było niegdyś Pismo święte, a sama Biblia nie ma absolutnie nic do powiedzenia na temat historii, geografii czy biologii.

W niniejszym tekście, w popularnej formie pytań i odpowiedzi postaram się wyjaśnić, na czym polega problem z teorią ewolucji i dlaczego nawet tak zwana teistyczna ewolucja powinna być w świetle nauki katolickiej uważana za ze wszech miar wątpliwą koncepcję.

Cały artykuł można przeczytać pod poniższym linkiem:

http://salwowski.

do góry